czyli zapiski z naszych doświadczeń kulinarnych
Blog > Komentarze do wpisu

662. Solanka mięsna

Zupa jest nam znana od dobrych kilku lat, ale gotowaliśmy ją dopiero po raz pierwszy. Przeglądając wikipedię dowiedzieliśmy się, że w zależności od głównego składnika czyli mocnego bulionu, wyróżnia się odpowiednio solankę mięsną, rybną lub grzybową. Na próbę zdecydowaliśmy się na wersję mięsną i tak nam zasmakowała, że chętnie sięgniemy w przyszłości po inne odmiany solanki. Przepis z którego korzystaliśmy pochodzi ze strony kuchnia.o2.pl. Uwzględniliśmy również sugestie internautów dyskutujących na temat tej zupy i do wywaru dodaliśmy szklankę wody spod ogórków, a nerkę wieprzową gotowaliśmy w czterech wodach.

 
SKŁADNIKI: 1,5 l wywaru z kości, kawałka selera i 1 pietruszki, 30 dag mięsa wołowego, 2 parówki, 10 dag szynki, 10 dag nerki, 3 ogórki kiszone, 10 dag kaparów, 5 dag oliwek, 2-3 cebule, 1 łyżka koncentratu pomidorowego, 10 dag śmietany (12%, ale może być bardziej tłusta, jeśli lubicie), 1 łyżka masła, 1/2 cytryny, ziele angielskie, listek laurowy, sól, pieprz, 2 łyżki posiekanej natki z pietruszki.
 
SPOSÓB WYKONANIA: Do wywaru z kości wkładamy mięso i szynkę. Gotujemy do miękkości. Nerkę gotujemy oddzielnie. Mięso i szynkę po ugotowaniu kroimy na słupki. Parówki kroimy na plasterki. Nerki na cienkie plasterki. Wywar z mięsa przecedzamy. Wkładamy do niego z powrotem pokrojone mięsa. Na maśle smażymy cebulę pokrojoną w piórka. Gdy będzie szklista dodajemy koncentrat pomidorowy i razem przesmażamy. Wkładamy ją do gotującego się wywaru z mięsem. Ogórki obieramy ze skóry, dzielimy wzdłuż, wycinamy pestki i kroimy na plasterki grubości ok. 5 mm. Kapary przepłukujemy i przebieramy. Wkładamy do wywaru. Oliwki kroimy na nieco mniejsze części. Połowę wkładamy do wywaru. Dodajemy przyprawy (uważając na ilość soli) i gotujemy ok 15 min. Po tym czasie zupę doprawiamy śmietaną. Do kubeczka wlewamy nieco zupy i rozprowadzamy śmietaną. Wrzucamy resztę oliwek. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki.
 
Solanka mięsna
wtorek, 25 listopada 2008, grumko

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/11/25 08:46:24
Świetna zupa, u nas na wschodzie bardzo popularna. Troche pracochlonna, ale trud sie oplaca.
Kapary mozna pominac.
-
2008/11/25 17:19:42
Ona jest rewelacyjna! Za każdym rzem mi smakowała. Jak będę robić sama, to na grzybowo :)

pozdrówka!
-
2008/11/25 21:10:35
Nie jadłam chyba takiej zupy. Wygląda na bardzo pożywną ! :)
-
2008/11/26 18:46:32
Na to sie nie skusze :(
-
Gość: kru_el, 77-253-59-104.adsl.inetia.pl
2010/12/26 13:44:16
Przepis nie jest zły. Ale.. Delikatesy mięsne należy najpierw pokroić, potem przysmażyć i dopiero potem włożyć do bulionu.. Dobrze jest szklankę zalewy spod ogórków najpierw zagotować (nabędzie bardziej wyrafinowanego smaku) dopiero potem wlać do zupy..
-
Gość: kru_el, 77-253-59-104.adsl.inetia.pl
2010/12/26 13:48:32
Jeszcze lepsza jest solanka ugotowana na rybich łbach i ogonach (ja kładę głowy i grzbiety z łososia i karpia). Następnie dokładnie obieram z ości, mięsko ryby wrzucam do bulionu z ryb i dalej wkładam przysmażone na słupki jarzyny (seler, marchew, pietruszkę).. + oliwki+kapary+natka+cytryna.. Można, oczywiście, dodać ugotowane dzwonki ww. ryb.. ale łby dają niesamowity bogaty smak..
-
Gość: królik, 94-75-76-143.home.aster.pl
2011/01/12 00:07:44
cześć
od Waszej solanki upłynęły już dwa lata, ale dopiero dziś wypróbowałam przepis :)
W solance zakochałam się w Rosji i na Ukrainie już dawno, ale dopiero teraz odważyłam się na własną (to przez te nerki, strasznie było, ale warto, bez nerek nie ma prawdziwej solanki ;)
i tu kilka drobnych porównań z solankami zza wschodniej granicy:
*razem z cebulą przesmażyłam troszkę marchewki, pietruszki i pora w cienkich talarkach, bo odrobinę (dosłownie odrobinę) warzyw w solankach zawsze spotykałam, poza tym powinny się tam znaleźć pokrojone w drobną kostkę ziemniaki (ale niedużo)
*do wywaru dałam oprócz selera i pietruszki także jedną marchewkę i kilka ciemnozielonych liści pora
*oliwki, które znajdowałam w solankach były zwykle czarne
*i najważniejsza dla mnie różnica, ogromnie wpływająca na smak. żadna z solanek, które jadłam nie była po prostu zabielona śmietaną. śmietana jest obowiązkowa, ale zawsze była sporą łyżką gęstej śmietany wrzuconą tuż przed podaniem, tak żeby nie zdążyła rozpłynąć się w zupie. niby drobiazg, ale jeśli jeszcze kiedyś wrócicie do solanki, to spróbujcie takiej wersji zastosowania śmietany.
ogromnie dziękuję Wam za ten przepis, bo dziś ten smak przypomniał mi kilka niezpomnianych podróży
pozdrawiam serdecznie
justyna
-
2011/01/12 05:36:22
Miło nam;-)
Z Widelcem przez Afrykę, Australię i Oceanię



Z Widelcem po Azji

Z widelcem przez kuchnię obu Ameryk

Z widelcem po Europie

Spis treści od A do Z

Gotujemy po polsku! - edycja IV - podsumowanie

Dzień Czosnku - podsumowanie

Gotujemy po polsku! - edycja III - podsumowanie

Dzień Czosnku 2010 - podsumowanie

Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie

19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie

Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi