Blog > Komentarze do wpisu
1297. Sałatka ziemniaczana
Zawsze myślałem, że to ja bardziej niż Irena lubię kwaśne smaki;-) Tym razem okazało się, że dla niej sałatka była dobrze doprawiona, a mi odrobinę wykrzywiała buzię;-) Przepis pochodzi z książki Katarzyny Pośpieszyńskiej "Przygoda kulinarna", a przy okazji polecamy Wam świetną austriacką wersję sałatki ziemniaczanej na ciepło.
|
Kanada: Sałatka ziemniaczana
SKŁADNIKI: 6 średnich ziemniaków, 10 dag wędzonego boczku pokrojonego w cienkie plasterki, 2 pokrojone w drobną kostkę łodygi selera naciowego, 1 pokrojona w cienkie plasterki średnia cebula, pół szklanki octu winnego, pół szklanki białego wina, 1 łyżeczki musztardy, półtorej łyżeczki soli, pół łyżeczki pieprzu, 2 łyżki posiekanej natki pietruszki.
SPOSÓB WYKONANIA: Ziemniaki gotować w mundurkach w osolonej wodzie. Odcedzić, odparować, przestudzić, obrać i pokroić w 2 centymetrowe plasterki. Boczek smażyć, aż będzie chrupiący. Wyjąć, pokruszyć. Do salaterki włożyć ziemniaki. Dodać seler, cebulę i boczek. Delikatnie wymieszać. Do tłuszczu z boczku wlać ocet winny i wino. Dodać musztardę. Doprawić solą i pieprzem. Gotową zaprawą polać sałatkę. Podawać posypaną natką pietruszki do zimnych mięs lub smażonej ryby.

czwartek, 25 lutego 2010, grumko
A kwaśne smaki bardzo, bardzo lubię:))
Pozdrawiam czwartkowo:) Jeszcze tylko dziś i jutro ;)