|
Blog > Komentarze do wpisu
Hurghada 2010 - wspomnienia z wakacjiJak co roku przygotowaliśmy krótką informację o naszym wakacyjnym wyjeżdzie. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy;-) piątek, 18 czerwca 2010, grumko
TrackBack
Komentarze
2010/06/18 19:07:55
jeżeli chodzi o naszą wycieczkę do Sharm el Sheik to wrażenie plastikowości takie same, tyle że jedzenie zdecydowanie lepsze w hotelu niż przez Was opisywane. Pozostałe wrażenia identyczne. jeno, że myśmy byli tam wtyedy, gdy u nas królowały zaspy i mrozy, tam zaś słońce i przepiękna rafa, z tym , że na hotelowej plaży
2010/06/18 19:30:30
Bylam wTriton Empire Beach. Bylo to 5 lat temu, kiedy nasze dziecko mialo pare miesiecy i tylko z jego powodu pojechalismy z biurem podrozy. Przezylismy, ale generalnie bylo nudno. Jedynej rozrywki dostarczali handlarze, swoimi glupimy gadkami. Moze jeszcze kiedys tam pojedziemy, ale samodzielnie, zeby sobie pojezdzic po kraju, omijajac co bardziej popularne miejscowosci turystyczne.
2010/06/18 21:50:35
czekałam na te zdjęcia i relację :) Super jest:) Czuje się jakbym tam była:) Ja mam ochotę kiedyś sie tam wybrać ale to jak dziecię będzie większe, żeby sobie coś zapamiętało;)))
2011/11/29 12:40:24
hurgada to jedno z najlepszych miejsc na wakacje. w ubieglym roku bylam tam z alfa star, w tym roku dla porownania bylam na kanarkach. oba miejsca cudowne, chociaz wydaje mi sie, ze hurghada nieco lepsza na totalne nic nie robienie i tylko wylegiwanie sie na sloncu.
|
|
Przez kilka dni płynie się statkiem w górę rzeki cumując przy zabytkowych miejscach, obserwując normalne życie na brzegu rzeki, podziwiając krajobrazy. Potem jest nocny przejazd pociągiem z Asuanu do Kairu, dwa dni w Kairze i powrót do Hurghady. Tam tydzień w hotelu, my wybraliśmy Ambassador, którego nikt nie chciał i jak się okazało - wybraliśmy genialnie. Mały hotelik bez własnej plaży starał się jak szalony, żeby goście byli zadowoleni. A plażę mieliśmy w dużym hotelu obok, prawie pustym, z licznymi basenami, które osobiście wolę od morza.
Na miejscu z lokalnego biura wzięliśmy sobie nurkowanie i było naprawdę super.
Jedzenie egipskie wspominam jako coś niesamowicie smacznego. Może mieliśmy szczęście, może to zasługa przewodnika, ale nigdzie nie jadłam tak rewelacyjnie. Sam Egipt był taki, jak w książkach: Nil Rzeka Życia, wielkie grobowce, wysokie temperatury i ludzie zupełnie inni niż my, żyjący zupełnie inaczej. I tylko tak jak Wy, trochę przytłoczeni byliśmy namolnością sprzedawców.
Z chęcią tam jeszcze kiedyś wrócę, choćby powylegiwać się nad basenem i poprażyć w promieniach wiecznego słońca. Ale jest tyle miejsc na Ziemi, które są warte zobaczenia, że pewnie nie prędko.
Pozdrawiam