|
Blog > Komentarze do wpisu
1613. Bułeczki z nadzieniem cynamonowym
Stany Zjednoczone: Bułeczki z nadzieniem cynamonowym
czwartek, 25 listopada 2010, grumko
TrackBack
Komentarze
2010/11/25 06:34:55
Świetny przepis wybraliście, bardzo smaczny:) Dzięki za wspólne pichcenie:) A Wasze bułeczki ślicznie wyglądają i wcale nie widać, że mają rozmiar L;) Pozdrawiam!
2010/11/25 06:40:54
Podobają mi się Wasze bułeczki i naprawdę wcale nie widać, że są takie wielkie. Pyszne i mają śliczny kolor :) Dziękuję za wybranie świetnego przepisu i za wspólne kuchenne szaleństwa ;))
Pozdrowienia :) 2010/11/25 06:54:16
Wspaniałości. Tylko nie wiem jak ja ma teraz pójść do pracy z tą lecącą ślinką.
2010/11/25 08:34:02
Oj szalejecie, szalejecie :) Swietne buleczki. Zreszta u Was zawsze same swietne rzeczy sa :))
2010/11/25 09:15:22
fajne takie wspólne "hurtowe" pichcenie. ależ musiało być u Was smakowicie
2010/11/25 09:58:24
Mam słabość do cynamonu a gdzie dziś nie zajrzę tam te pyszne bułeczki :) Świetny wybór biorąc pod uwagę,że za oknem pada coś w rodzaju śniegu :) Od samego patrzenia na nie od razu robi się raźniej ;D
2010/11/25 13:03:35
Pisałam już u Majanki napisze i u Was - bułeczki wyglądają ślicznie :)
serdecznie pozdrawiam 2010/11/25 13:26:04
takie cynamonowe smaki to ja uwielbiam. najbardziej na śniadanie :)
2010/11/25 17:34:05
Prawdziwy przysmak :) Ale mam smaka ....
Gość: naushika, dslb-092-076-191-200.pools.arcor-ip.net
2010/11/28 22:38:02
Zrobilam buleczki z tego przepisu - pyszne sa :) Tylko mam taki problem, ze nadzienie mi wyplynelo, nieraz tak calkowicie. Jak nalezy zalepiac buleczki, zeby miejsce sklejenia sie nie rozdzielilo? ja sklejalam tak troche jak pierogi, a potem formowalam kuleczki. wygladalo solidnie, ale jak podroslo, to zaczely sie robic luki, a podczas pieczenia niektore calkowicie sie rozlecialy... Moge prosic o rade? :)
2010/11/29 05:34:22
Ojej z pieczeniem to my jesteśmy na bakier i trudno nam udzielać rad;-)
Nam chyba dwie czy trzy bułeczki też zaczęły wypływać, a z tego co wiem, to i koleżanka Majana, która piekła razem z nami, też miała z tym kłopoty. Podpytaj może Anitę (link w naszym wpisie powyżej), która ma w tych sprawach spore doświadczenie i pewnie coś Ci podpowie. |
|
|||
Dziękuję za zaproszenie :)
Pozdrawiam:)