|
Blog > Komentarze do wpisu
1728. Smażona wątróbka z hummusem
Liban: Smażona wątróbka z hummusem / Kibed Makli
środa, 23 lutego 2011, grumko
TrackBack
Komentarze
2011/02/23 06:37:52
Wątróbkę lubimy, a hummus chyba jeszcze bardziej;-)
Ciekawy pomysł z tym schabem przygotowanym na takiej patelni. Dobry materiał do testów;-) 2011/02/23 06:43:52
Lubię wątróbkę, wiec się częstuję. Hummusu nie jadłam nigdy.
Milego dnia. :) Ps. U mnie znowu mrózzzz.... 2011/02/23 08:44:42
Kolejne danie zrobione za pomocą tej patelni - bardzo ciekawy sprzęt.:)
Wątróbkę uwielbiam, ale hummusu jeszcze nie miałam przyjemności jeść, więc sporo przede mną.:) Mam też pytanie niezależne. Nie potrafię na Waszym blogu niczego znaleźć!!! Tyle różności a ja się poruszam po omacku. Czy myśleliście, żeby dodać do niego pasek przeglądarki? A może jest, tylko ja go nie widzę? Serdeczności wielka moc! 2011/02/23 09:03:56
U góry bloga są odsyłacze do kilku głównych kategorii, a kolumnie po prawej stronie jest link do alfabetycznego spisu przepisów. Pozdrawiam;-)
2011/02/23 09:05:05
ciekawe połączenie;) u mnie wielkim amatorem wątróbki jest mama, więc przy kolejnej wizycie u niej na pewno jej zaserwuje takie danie.
2011/02/23 10:19:46
Grumko, to ja widzę. Ale zakupiłam np. tahini, chciałam poszukać u Was przepisów z tą pastą, ale szukanie takie- przepis za przepisem - zajęłoby mi pewnie z rok. Tymczasem pasek wyszukiwarki załatwiłby sprawę w sekundę.
Może jednak?:) 2011/02/23 11:07:04
No cóż za wątróbką nie przepadam, ale na taką z hummusem dałabym się skusić.
2011/02/23 11:57:04
Lekka: wyszukiwarka jest całkiem na dole w prawej kolumnie.
Widoczna jest tylko jak się jest na głównej stronie bloga czyli grumko.blox.pl. Tak to już jest na bloxie. 2011/02/23 12:07:16
Oooo, widzę!!!:)
Dzięki, dzięki!!!:) Uściski |
|
|||
tak na marginesie, też mam tą patelnię w domu i gotuje się na niej ekspresowo :) faktycznie częśc składników próbuje uciekac górą ;)
spróbujcie zrobic na niej kotlety schabowe ze zwykłą, najzwyklejszą panierką... echh, nigdy takiej chrupkiej panierki Połówek nie jadł :) zachwytów było co nie miara.
Pozdrawiam ciepło!